Strona główna  /  Planowanie ciąży  /  Praktyczne wskazówki  /  Dziecko - wspólna sprawa
Dziecko - wspólna sprawa
21.09.2010

Dziecko - wspólna sprawa

Kiedy para decyduje, że nadszedł czas na decyzję o powiększeniu rodziny, rzadko bierze pod uwagę ryzyko niepowodzenia w staraniach o poczęcie.

Kiedy para decyduje, że nadszedł czas na decyzję o powiększeniu rodziny, rzadko bierze pod uwagę ryzyko niepowodzenia w staraniach o poczęcie. Kolejne próby bez oczekiwanego rezultatu na początku budzą zaskoczenie, a potem bywa, że złość, żal, poczucie krzywdy, zniechęcenie, a nawet depresję. Ważne, aby przez proces przygotowania organizmu do ciąży lub ewentualnego leczenia niepłodności przechodzić razem. Szczególnie, że w naszym społeczeństwie pokutuje błędne przekonanie, że to kobieta jest winna temu, iż ciąża się nie pojawia.

Skala problemu

Niepłodność według WHO to niezdolność do zajścia w ciążę lub spłodzenia dziecka, w ciągu 12 miesięcy regularnego współżycia, czyli 4-5 razy w tygodniu, bez zastosowania jakichkolwiek metod antykoncepcji. Okazuje się, że coraz więcej par nie jest w stanie osiągnąć upragnionego celu. Skala zjawiska na całym świecie jest coraz większa, WHO wpisała więc niepłodność na listę chorób cywilizacyjnych. Czynnik męski to najczęściej spadek zdolności do zapłodnienia spowodowany nieprawidłową budową, ilością i ruchliwością plemników, a żeński to problemy uwarunkowane zaburzeniami hormonalnymi, immunologicznymi i mechanicznymi narządów płciowych. Powstaje też tzw. wspólny problem - nieprawidłowe zachowanie się plemników w śluzie szyjki macicy. Niepłodność dotyczy aż około 20 proc. par w Polsce, jednak tylko niewielka część z nich poszukuje pomocy specjalisty.

Ocenia się, że sytuacja taka bierze się nie tylko z braku świadomości. Problem polega również na tym, iż leczenie niepłodności w naszym kraju jest związane z dużymi kosztami, które ponoszą wyłącznie borykające się z niepłodnością pary. Ani testy diagnostyczne ani leczenie hormonalne nie są objęte dofinansowaniem ze strony Skarbu Państwa. Warto więc wziąć pod uwagę rozliczne wyniki badan naukowych, które jasno pokazują, że tryb życia potężnie wpływa na możliwości reprodukcyjne pary. Jeśli więc podejmie się decyzję o powiększeniu rodziny bezwzględnie należy przygotować do tego organizm.

Mimo alarmujących danych na temat zabójczej roli negatywnych skutków stresu dla naszego organizmu, wciąż mała wydaje się być społeczna świadomość roli stanu psychiki na powodzenie w staraniu o potomstwo. Oprócz pewnego odsetka przyczyn określanych mianem "niewiadomego powochodzenia", specjaliści dużą odpowiedzialnością za nieudane próby poczęcia obarczają brak higieny psychicznej partnerów. Oprócz oczywistej konieczności zredukowania czynników powodujących napięcie, czyli na przykład uregulowania spraw zawodowych, czy zakończenia spraw, które mogą być obciążające dla psychiki, należy zdać sobie sprawę z tego, że w okresie prokreacji para musi mieć wspólny cel. I wcale nie jest nim samo poczęcie, ale stworzenie atmosfery wyciszenia, więzi, wzajemnego komfortu, w której natura będzie miała większe pole działania. Zagłuszając naturalne instynkty, próbując zaplanować swoje życie od A do Z, uzurpujemy sobie prawo do zawładnięcia wszelkimi aspektami naszego życia. Niepłodność, czyli czasowa niemożność osiągnięcia ciąży, jest swoistą odpowiedzią natury na nasze agresywne próby podporządkowania jej sobie. Choć może zabrzmi to patetycznie, ma jednak przełożenie na wyniki statystyk - w związkach, w których pary znajdują czas na wspólne cieszenie się życiem, na celebrowanie posiłków, równoważenie pracy zawodowej z czasem prywatnym, dużo rzadziej występują problemy z płodnością. Natomiast wśród par, które miały czasowe problemy z płodnością, po zaleconej przez lekarzy zmianie trybu życia, zwolnieniu tempa, ciąża pojawiała się często w momencie, kiedy para skupiona na związku ich samych, "zapominała" na chwilę o tym, że akt seksualny miał ostatnio służyć głównie celom prokreacyjnym.

Wrogowie publiczni

Stres ma niebagatelne znaczenie dla płodności. U kobiet wysoki poziom stresu podnosi stężenie prolaktyny, która ma wpływ na funkcjonowanie całego organizmu. Może powodować m.in. zaburzenia fazy lutealnej, czyli czasu gdy śluzówka macicy przygotowuje się na implantację zarodka. Częstokroć przyczynia się do cykli bezowulacyjnych, krwawienia międzymiesiączkowego, zaburzeń miesiączkowania lub braku miesiączki. Techniki radzenia sobie ze stresem oraz dbałość o ogólnie pojęte zdrowie psychiczne i dobry nastrój znacząco zwiększają szansę niepłodnej kobiety na zajście w ciążę.

Ta sama zależność dotyczy mężczyzn. Długotrwały stres, a tym samym podwyższony poziom prolaktyny, odpowiada za zmniejszenie stężenia testosteronu oraz upośledzenie proces powstawania i dojrzewania plemników.

Wrogiem płodności jest też alkohol. Częste spożywanie napojów wyskokowych przede wszystkim niszczy zdolność limfocytów do produkowania przeciwciał, co w konsekwencji upośledza funkcje układu odpornościowego. Powoduje więc osłabienie całego organizmu, spadek wydolności oraz sprawności seksualnej. Kobiety powinny się liczyć z tym, że alkohol sprzyja zaburzeniom owulacji, uszkadza komórki jajowe i zwiększa ryzyko poronień samoistnych. U panów zaś prowadzi do zaburzeń wzwodu, opóźnia ejakulację i niekorzystnie wpływa na jakość nasienia. Ponieważ zaburza również czynności podwzgórza, które jest m.in. odpowiedzialne za wytwarzanie hormonów płciowych - obniża poziom testosteronu.

Palenie papierosów jest również zabójcze dla płodności obydwu płci. Tłumaczy się to m.in. powstawaniem pod wpływem dymu papierosowego stresu oksydacyjnego czyli sytuacji, gdy dochodzi do braku równowagi pomiędzy przeciwutleniaczami a powstającymi w komórkach wolnymi rodnikami. W efekcie nadmiar wolnych rodników doprowadza do niszczenia ważnych dla komórki cząsteczek. Konsekwencje są najróżniejsze. U kobiet toksyny zawarte w dymie papierosowym docierają do wnętrza jajników i niszczą komórki jajowe. A ponieważ organizm sam eliminuje zdegenerowane komórki jajowe, aby nie dopuścić do ich zapłodnienia, zmniejsza się pula komórek, które uczestniczą w cyklu owulacyjnym. Z kolei mężczyzn palących papierosy dotyka uszkodzenie błon komórkowych, uszkodzenia DNA oraz przyśpieszenie apoptozy czyli obumierania plemników.

Jak zaznacza dr n. med. Mirosław Szlachic, specjalista ginekolog-położnik i endokrynolog, symptomatyczny jest również znaczny spadek aktywności fizycznej mężczyzn, co skutkuje poziomem testosteronu i oczywiście problemami z płodnością.

Kolejna wskazówka dla starających się o dziecko - regularna aktywność fizyczna, która poprawia nie tylko ogólny stan zdrowia ale także jego możliwości reprodukcyjne.

Leczenie przez jedzenie

Nie jest to pusty frazes, że odpowiednio skomponowana dieta podwyższa płodność.

Jedno z wielu szeroko zakrojonych badań, znane pod nazwą Nurse's Health Study, na podstawie analiz pokazuje produkty, które podwyższają płodność kobiet, m.in.: pełnotłusty nabiał, orzechy, warzywa i owoce, produkty pełnoziarniste oraz ryż i ryby. Autorzy studiów obalają także mit, który mówi, że kobieta starająca się o dziecko nie powinna ćwiczyć. Wręcz przeciwnie - nawet forsowna aktywność fizyczna, trwającą 30-60 minut dziennie świetnie wpływa na płodność.

Odpowiednie odżywienie jest nie do przecenienia - pozwala osiągnąć zapłodnienie, utrzymać ciążę i urodzić zdrowe dziecko. Dlatego kobiety starające się o powiększenie rodziny bezwzględnie powinny zadbać o dietę. Istnieje też wiele opracowań dotyczących suplementacji witamin, składników mineralnych oraz aminokwasu argininy, które pokazują, że takie wsparcie może zwiększyć szansę na zapłodnienie m.in. poprzez wydłużenie okresu płodnego w cyklu menstruacyjnym. Ważny jest fakt, że suplementacja ta jest bezpieczna zarówno przed ciążą, jak i w każdym okresie ciąży. Co więcej, panie zażywające preparaty multiwitaminowe mają bardziej regularne cykle miesiączkowe i tym samym częściej zachodzą w ciążę.

Rodzaj spożywanych pokarmów ma również wpływ na jakość męskiego nasienia. Suplementacja odpowiednich witamin, składników mineralnych oraz L-karnityny sprawdza się również w przypadku panów - poprawia DNA plemnika, co zwiększa szanse na zapłodnienie oraz ma znaczący wpływ na powstawanie zdrowych zarodków.

Co ciekawe, badacze twierdzą, że witaminy pozyskiwane z naturalnego źródła nie są lepsze od witamin syntetycznych. Niezależnie od pochodzenia, dana substancja pełni taką samą rolę i zazwyczaj z tą samą wydajnością.

Ważne jest, by dieta była urozmaicona, bogata w antyoksydanty (witaminy C i E) lub uzupełniona suplementami. Unikamy zaś tłuszczy nasyconych z czerwonego mięsa i tłuszczów trans (obecnych głównie w produktach cukierniczych, smażonych, słonych przekąskach, fast foodach). Nie dość, że negatywnie wpływają na organizm, to jeszcze upośledzają wchłanianie wielu minerałów i witamin.

Najnowsze badania wskazują, iż odpowiedni poziom kwasów omega-3 w organizmach przyszłych rodziców ma duże znaczenie dla ich płodności. Przeciętny Polak niestety nie może pochwalić się dużym spożyciem ryb. Co za tym idzie nie dostarczamy organizmowi istotnych długołańcuchowych kwasów omega-3 EPA i DHA. Z drugiej strony, słysząc zatrważające dane o stężeniu szkodliwych substancji w oleju ryb, obawiamy się zwiększać znacząco ich spożycie. Mając świadomość, że niedobory nienasyconych kwasów tłuszczowych u kobiet powodują zwiększenie stresu oksydacyjnego, warto uświadomić sobie, jak ważna jest ich suplementacja, kiedy chcemy osiągnąć sukces w leczeniu niepłodności. U mężczyzn, u których gdzie niedobory EPA i DHA powodują obniżenie ruchliwości plemników i ich gorszą morfologię, dzięki suplementacji kwasami omega-3 również można poprawić szanse na wyleczenie niepłodności.

Dla niego

Cynk jest związany z produkcją testosteronu, odgrywa istotną rolę w tworzeniu spermy i podtrzymywaniu żywotności plemników. Ważne jest, aby w organizmie stale obecny był odpowiedni poziom tego pierwiastka, bo z kolei zbyt duża zawartość cynku w nasieniu obniża aktywność plemników. Niemniej jednak w przypadku ponad połowy męskiej populacji suplementacja cynkiem jest niezbędna, szczególnie, że ten pierwiastek w dużej ilości wydzielany jest z potem. Równie ważną substancją dla płodności mężczyzny jest L-karnityna, która chroni spermę przed wolnymi rodnikami i jest potrzebna do odpowiedniego rozwoju plemników. Suplementacja L-karnityny pozytywnie wpływa na jakość nasienia, przyczynia się do wzrostu, liczby oraz ruchliwości plemników.

Dla niej

Najważniejszymi pierwiastkami mającymi znaczenie dla płodności kobiety w okresie planowania potomstwa, a także dla płodu, są kwas foliowy wpływający na podział wszystkich komórek oraz wspomagająca układ rodny L-arginina. Ten drugi, ułatwia swobodny dopływ krwi do narządów płciowych, wspomaga dojrzewanie komórki jajowej i zapobiega jej przedwczesnemu starzeniu się. Obecnie prowadzi się także badania nad rolą suplementacji L-argininy w leczeniu niepłodności męskiej. Naukowcy zakładają, że poprawienie ukrwienia męskich narządów rodnych także wpływa na dotlenienie tkanek, a co za tym idzie zwiększa jakość i ruchliwość spermy.

Przy dzisiejszym szybkim tempie życia odpowiednie przygotowanie do ciąży obojga partnerów jest rzeczą niezbędną. Świadome podejmowanie decyzji o powołaniu na świat dziecka powinno iść w parze ze zmianą stylu życia oraz odpowiednią dietą. W dobie fast food, ogromnie ważną rzeczą dla zdrowia dziecka, które ma się pojawić, jest dbałość o racjonalne odżywianie zarówno przyszłej matki, jak i przyszłego ojca w okresie poprzedzającym poczęcie. Uświadomienie mężczyznom powagi ich roli w akcie kreacji, jest ważnym społecznie zadaniem. Zwiększenie świadomości społecznej co do roli stylu życia w narastaniu problemu niepłodności jest konieczne dla skutecznego leczenia tej choroby cywilizacyjnej.

Oceń artykuł
12345
Zamów poradnik Prenatal